Домой Блог

Camaro w wersji Hello Kitty

0

Od 29.09.1966 minęło już dużo czasu, wtedy właśnie zjechał z z taśmy produkcyjnej pierwszy dostępny w wersji 2-drzwiowej, w układzie siedzeń 2+2, z nadwoziem coupé lub kabriolet oraz silnikami R6 oraz V8. Jednak od 47 lat zmieniły się trendy…

 

Jadąc do Krakowa na „URBAN RACE” [impreza rolkarska] zrobiliśmy sobie przerwę w Częstochowie na szybkie śniadanie, w każdemu dobrze znanej restauracji [restauracja z nazwy]. I właśnie wtedy gdy zamawiałem ciepłą kawę z kardamonem moim oczom ukazało się lśniące Camaro w ostro-żółtym kolorze, które zaparkowało tuż obok mnie. Niby nic wielkiego Camaro jakich wiele, ale to był model specjalny.

 

kitty2

 

Ładnie utrzymana V generacja popularnego w USA modelu,został również użyty w filmie „Transformers”. Jednak jak się bliżej przyjrzymy dostrzeżemy przeprojektowany układ wydechowy, a dzięki dospawanym wąsom znacznie poprawia się aerodynamika i trakcja 🙂

kitty

29 porad jak zaoszczędzić kupując auto w salonie

0

——

W tym wpisie moim duchowym mentorem jest Michał Szafrański z popularnego bloga „Jak oszczędzać pieniądze„, który na wiele sposobów doradza w jaki konkretny sposób zaoszczędzić i jak rozsądnie wydawać zgromadzone środki finansowe.

Jego bloga czytam regularnie i na dobrą sprawę już w kilku kwestiach udało mi się usystematyzować wydatki, jednakteraz postaram się ten temat przełożyć na branżę motoryzacyjną.

Zastanowię się w jaki sposób można zaoszczędzić kupując nowe auto w autoryzowanym salonie samochodowym w postaci tych 25 porad.

 

 

Z racji tej, iż byłem wcześniej blisko związany z kilkoma placówkami dealerskimi i centralą samochodową, postaram się wykorzystać kilka czynników, które na pewno pomogą zminimalizować marżę nie tylko na aucie.

By próba była wiarygodna oprę się na konkretnym przykładzie samochodu.

 

Model auta

Właśnie testuję małego, miejskiego Citroena dodam do niego nutę komfortu, szczyptę przestrzeni i ziarno dynamiki i tak w zamyśle widzę Citroena C3 – który jest dość popularny na rynku szczególnie w wersji wyposażenia SEDUCTION z benzynowym silnikiem 1.2 VTi o mocy 82 KM [BMW „maczało” palce przy jego konstruowaniu].

c3 picassoDodatkowo wybrałem z listy wyposażenia dodatkowego

– lakier metalizowany Gris Aluminium – 0 zł

– szyba panoramiczna Zenith – 1800 zł

– pakiet miejski – 2100 zł

Taka konfiguracja wyjściowo kosztuje 55700 zł – dość sporo jak na auto, które mierzy niespełna cztery metry.

 

1. Sprecyzowanie tematu

Niezwykle ważną kwestią przy wyborze auta, jest wyselekcjonowanie samochodów które będą spełniać nasze oczekiwania, na takiej liście uplasowałbym maksymalnie 4 modele, najlepiej by było to skrajne przypadki : auto japońskie, francuskie, niemieckie, włoskie. W ten sposób poznamy nasze potrzeby jak i oczekiwania.

 

2. Lektura testów w internecie

Na dobrą sprawę, cała wiedza dostępna w płatnych gazetach zawarta jest w internecie i warto bliżej poznać opinie zarówno testujących jak i właścicieli, którzy często komentują takie testy, dostęp do niej jest oczywiście darmowy, polecam również lekturę kilku testów, by móc wyrobić sobie zdanie.

 

3. Opracowanie strategii wizyt w salonach

Niezwykle ważny punkt, ponieważ znam klientów którzy potrafili przesiedzieć w jednym salonie 5-6 godzin wędrując od najmniejszego auta, do modelu o dwie klasy wyżej.

 

4. Budżet MAX

Ustalenie maksymalnej kwoty z buforem bezpieczeństwa jaką mamy do wydania, jest to o tyle istotne by później nie ulegać pokusom ze strony sprzedającego i cieszyć się z zakupu auta, a nie płakać skąd na niego dobrać pieniądze. Zakup ma być radością, a nie smutkiem!

 

5. Zbadanie potrzeb

Warto się zastanowić jeszcze przed wizytą w salonie z jakich dodatków wyposażenia warto skorzystać, a jakie będą nam zupełnie zbędne, dzięki czemu możemy zaoszczędzić od kilkuset złotych nawet do kilku tysięcy.

 

6. Wstępna wizyta

Ma za zadanie przybliżyć nam specyfikę modelu, polecam wtedy również odbycie jazdy próbnej , zazwyczaj po określonej trasie, ale zachęcam by również poprosić o przejazd wyboistą drogą. Na tym etapie proponuję nie poruszać kwestii finansowych.

 

7. Podsumowanie wizyt

Ocena poszczególnych aut pod kątem wyglądu, charakterystyki, wyposażenia, cen i odczuć. Na tym etapie warto zastanowić się z czego można zrezygnować, a co dodatkowo zamówić, ponieważ demonstracyjne auta z zasady są bogato wyposażone, by przykuć uwagę potencjalnego klienta.

 

8. Postaw na jeden

Podczas zakupu nie ma sentymentu i czym szybciej zdecydujemy się na konkretny model, znacznie łatwiej będzie nam jednotorowo prowadzić działania związane z poszukiwaniem i zaoszczędzić czas!

 

9. Wybór silnika, diesel czy benzyna?

Wszystko zależy od naszych potrzeb jak i przebiegów rocznych jeśli jeździmy do 15000 km i głównie po mieście, najlepszym rozwiązaniem będzie jednostka benzynowa. Pamiętajmy również, że jednostka diesla mimo, ze bardziej ekonomiczna jest droższa w obsłudze.

 

10. Ile pali?

Niestety nie sugerowałbym się danymi podanymi przez producenta, gdyż wiele osób wie, że jestem ecodriverem, ale jednak czasem mam problem by uzyskać wartości katalogowe podawane przez producenta, a jest to obkupione żółwim tempem, niemającym nic wspólnego z jazdą. Polecam lekturę w internecie na temat danej jednostki silnikowej, kosztów serwisowania i ewentualnej żywotności jednostki silnikowej – pomocne w tym są testy długodystansowe zamieszczone w sieci.

 

11. Nawigacja?

Choć od 2 lat możemy zaobserwować tendencję spadkową jeżeli chodzi o ceny urządzeń wskazujący, jednak i tak musimy liczyć się z wydatkiem minimum 2000 zł [w przypadku wersji Seduction nawigacja jest niedostępna]. Jednak warto zastanowić się nad alternatywą w postaci zewnętrznego urządzenia, które jest minimum 5 razy tańsze – oczywiście patrzę tylko i wyłącznie na markowe nawigacje.

Podobna zasada dotyczy innych elementów wyposażenia dodatkowego jak chociażby czujniki parkowania, jednak w tym wypadku musimy doliczyć koszt montażu około 250 zł, ale i tak to nam się opłaca.

 

12. Usystematyzowanie

Wybór konkretnej wersji wyposażenia wraz z dodatkami, polecam wersje limitowane, gdyż zazwyczaj zawierają opcje dodatkowe po znacznie obniżonej wartości, jak chociażby klimatyzacja, elektryczne szyby, czy jak w przypadku Citroena w wersji Selection szyba przednia typu Zenith.

 

——

13. Rekonesans internetowy

Kiedyś wiele osób wstydziło się rozsyłać prośby o konkretne oferty w większej ilości, jednak powoli staje się to standardem, nawet jeśli przyszłoby nam jechać do salonu oddalonego o 100 km może okazać się, że warto skusić się na taką ofertę i zaoszczędzić np 1000 zł. Zaznaczam, że mimo zminimalizowania biurokracji w salonie będziemy obecni co najmniej 2 razy.

 

14. Wybór salonu

Zazwyczaj oferty będą zbliżone cenowo, dlatego polecam aby wybrać salon który najbardziej będzie nam pasował pod katem obsługi, bliskości od naszego domu, gdyż zawsze lepiej serwisować auto w salonie gdzie kupiliśmy go, ponieważ mimo, że mamy wtedy już do czynienia z obsługą poserwisową, przemiły Pan który sprzedawał auto zawsze się wstawi w razie problemów.

 

15. Auto z placu czy do produkcji

W tej kwestii zostawiam wolną rękę, jednak musimy pamiętać, że dealer dysponuje konkretnymi autami w określonej specyfikacji, na tym etapie nie możemy już rezygnować z wyposażenia dodatkowego i musimy kupić dostępną wersję . W przypadku produkcji mamy pełną dowolność w konfiguracji i doborze koloru.

 

16. Zakup auta demonstracyjnego

Osobiście odrad
zam, ponieważ minęły te czasy gdy oferta była na tyle atrakcyjna – 10-15% mniej w stosunku do nowego auta. W tej chwili zazwyczaj jest to 7-10% i w dokumentach jesteśmy kolejnym właścicielem, a naszym autem jeździło przed nami 50-100 osób. Więcej na takiej transakcji stracimy niż zyskamy, polecam system wyceny EUROTAX by skonfrontować ofertę np. po trzech latach eksploatacji z tymi parametrami.

 

17. Zakup auta z salonu

Również jak wyżej odradzam, gdyż może taki samochód ma „nieskalane” dokumenty, to mimo wszystko siedziało w nim wcześniej kilkaset osób, może nosić ślady drobnego zużycia i powierzchowne rysy – zawsze sprzedawany jest w tej samej cenie jak inne!

 

18. Negocjacje

Jeżeli zależy nam na tym by oszczędzić pieniędze, nie należy przy pierwszym podejściu zamykać sobie furtki negocjacyjnej i dążyć do ostatecznej oferty. Z doświadczenia wiem, że wcześniejszy rekonesans w postaci wysłanych emaili z prośbą o ofertę na dany model, na pewno nam pomoże w uzyskaniu wiedzy na temat rabatu. Wybrany przeze mnie Citroen kosztuje 55700 zł z dodatkowym wyposażeniem od tej ceny przysługuję nam promocja w postaci 2100 zł oraz 8000 zł dodatkowo za odkup samochodu [wartość dodana]. Dzięki takiemu rozwiązaniu uzyskujemy tak na dobrą sprawę cenę porównywalną do innych modeli w tym segmencie, ale deklarujemy się na odkup naszego auta. Pamiętajmy, że wartość promocji dostępnych w salonach jest punktem wyjściowym.

 

19. Odkup auta 

Większość salonów oferuje możliwość odkupu samochodu, tak by w dniu odbioru zamienić tylko kluczyki, zazwyczaj oferta ta jest mocno zaniżona i nie polecam zostawiać auta w rozliczeniu, ponieważ sprzedając go na własną rękę jesteśmy w stanie zaoszczędzić nawet 30% wartości samochodu. W przypadku modelowym Citorena, bonus z odkupem niejako obliguje nas do oddania naszego auta, jedyną furtką negocjacyjną jest cena starego auta i uzyskanie jak największego wsparcia kwotowego.

 

20. Wybór finansowania

Zazwyczaj każda marka oferuje preferencyjne finansowanie samochodu, często zdarzają się również oferty bez odsetek w postaci kredytu 50/50 czyli w gotówce wpłacamy 50% wartości auta, a po roku pozostałe 50% kwoty bez odsetek jedynie z obciążeniem kwoty manipulacyjnej – w tym wypadku około 400 zł.

 

21. Wybór ubezpieczenia

Wymogiem kredytowania jest ubezpieczenie pakietowe OC i AC, choć 90% klientów i tak wybiera tę formę, dla osób bez zniżek oferta salonowa w przypadku pierwszych 2 lat, będzie niezwykle korzystna i znam przypadek gdzie ubezpieczyciel Allianz kupił auto z fabrycznym ubezpieczeniem PZU, gdyż wyszło o 950 zł taniej. Dla modelowego Citroena oferta wynosi w tym miesiącu jedyne 1,99%.

 

22. Rejestracja – coraz więcej dealerów oferuje możliwość zarejestrowania auta w imieniu klienta, przede wszystkim oszczędzamy czas, jak i pieniądze.

 

23. Dzień zakupu

Decyzję z wyborem najlepiej zostawiać do ostatnich dni miesiąca, ponieważ wszyscy dealerzy mają narzucone plany sprzedaży i im bliżej końca miesiąca, tym bardziej wzmaga się zainteresowanie klientem i oferty z pierwszych dni mogą się różnić od tych z ostatnich.

 

24. Miesiąc zakupu

Wyprzedaż rocznika? To było modne kilkanaście lat temu, gdy obowiązywały jeszcze kontyngenty, w chwili obecnej kupując auto w lutym/marcu z rocznika poprzedniego musimy mieć o minimum 15-20% ofertę lepszą względem auta z rocznika obowiązującego by taka opcja była korzystna. W większości wypadków jest to wartość nie do uzyskania. Warto zatem auto kupować podczas letnich wyprzedaży, gdy w salonach panują pustki, jak i obserwować działania w trakcie roku i dopytywać się sprzedawców.

 

25. Zapisy umowy

Doradzam by uważnie przestudiować umowę, ponieważ w niektórych markach są odgórnie narzucone podpunkty mówiące o tym że od momentu złożenia zamówienia, do odbioru [np. auto zamówione do produkcji] w szczególnych przypadkach cena może ulec zmianie – nigdy nie słyszałem o tym by było to w dół. Zazwyczaj w tych przypadkach różnica może wynikać z przewalutowania i wynosi około 1-3% ceny.

 

26. Zakup akcesoriów 

Polecam by dokładnie przyjrzeć się ofercie zakupu takich akcesoriów jak opony zimowe, autoalarm, czujniki parkowania. W przypadku tych pierwszych dużo zależy od sezonu, jednak zazwyczaj w salonach można spotkać się z korzystną ofertą, jednak gdy wybierzemy firmę zewnętrzną która nam dostarczy opony, poprośmy sprzedawcę, by zamontował nam je przed odbiorem podczas przeglądu zerowego – zaoszczędzimy kolejne 80 zł.

 

27. Nasze finanse

Starajmy się przy zamówieniu wpłacić jak najmniejszą zaliczkę (500-1000 zł) i maksymalnie wydłużyć moment zapłaty całości, ten argument na pewno jest cenny dla osób zamawiających auto do produkcji, gdzie przewidywany czas dostawy może wynieść nawet 90 dni, dzięki temu zabiegowi możemy dłużej trzymać kwotę na lokacie.

 

28. Dokładne oględziny auta w momencie odbioru z salonu

Gdyby auto było wcześniej uszkodzone, a takie przypadki zdarzają się marginalnie, w momencie odbioru możemy kwestionować jego stan i negocjować rekompensatę, po wyjeździe z salonu taka kwestia będzie znacznie trudniejsza do udowodnienia.

 

29. Serwis

Odbiór nowego auta, jest dobrym momentem by poprosić sprzedającego, aby przedstawił nas polecanemu przez siebie specjaliście z obsługi posprzedażnej, taki zabieg i wymiana wizytówek pozwoli nam w przyszłości zapłacić niższą cenę podczas przeglądu i mieć kontakt z konkretną osobą znaną z imienia i nazwiska.

 

Niedługo pokuszę się o podobną publikację w kwestii sprzedaży auta używanego, ponieważ na niej też defacto możemy zaoszczędzić, a zarazem zarobić!

 

Calibra Cabrio – auto widmo !

0

——

Czasami, się zastanawiam, że motoryzacja kryje przede mną wiele tajemnic i im więcej zgłębiam wiedzy, tym bardziej potrafię być zaskoczony, takie zdarzenie miało miejsce chociażby wczoraj…

Może dla wielu obrazek poniżej jest czymś zupełnie naturalnym, może mają po prostu znajomego blacharza, który niczym Giugiaro spogląda na uto i widzi co można w nim zmienić..

Jedna wczorajszy wieczór wprawił mnie w osłupienie, przechodząc obok takiego bolidu, przez parę metrów się zastanawiałem, czy kawałek motoryzacji mnie ominął, czy o czymś nie wiem..

 
Owszem w roku 1994 był wstępny projekt, zbudowania Calibry w wersji Cabrio, lecz jednak zakończyło się to tylko na kilku egzemplarzach testowych, które znając życie poszły później na żyletki, jednak niektóre źródła donoszą, że udało się zarejestrować kilka sztuk pod inna nazwą, ale nie chce mi się bawić w detektywa 🙂
Zacząłem się zastanawiać dalej, gdzie jest taka manufaktura, która produkuje te konstrukcje?

 

opel calibra w wersji cabriolet

 

Otóż, tzw „panów Mietków” z flexem i spawarką w ręku jest więcej !
Wystarczy auto po dachu, trochę elementów z Audi np 80 cabrio i do dzieła, jedziemy z koksem !

 

 

moto-opinie.COM radzą : Niewątpliwe znając kunszt domowych blacharzy, z niecierpliwością czekam na zaprezentowanie studyjnego modelu LAGUNA COUPE – tajemne źródła donoszą, że pasuje dach od poloneza ale Ciii !!

Porsche Cayenne puszcza oczko !

0

——

Jak pokazać nieznajomej kobiecie, że nam na niej zależy?

Przede wszystkim subtelnie, delikatnie i zmysłowo, jeżeli znajdujemy się w obcym towarzystwie, umiejętne puszczenie „oczka” będzie tego przejawem..
Ale co ma podryw do motoryzacji?
Nie zamierzam z tego portalu robić poradni randkowej, a jedynie wskazać pewną niefortunną analogię…
NIESTETY i tak luksusowe marki mają problem z usterkami, które na pewno są zmorą działu PR, który zawsze stara się je delikatnie zamieść pod dywan.
Jednak pół biedy gdy sytuacja dotyczy jakiejś tam wadliwej śrubki, a nie jak w przypadku PORSCHE CAYENNE wypadającego reflektora przedniego!
Niestety taka wtopa zdarzyła się tej niemieckiej marce.

Nie wiem czemu, gdy to piszę, mam jedno przed oczami– jadącego dostojnie biznesmena, z nienagannie ułożoną fryzurą, okraszoną żelem, który podjeżdżając do przejścia dla pieszych gwałtownie hamuje, by wpuścić na ulicę młodą wydekoltowaną blondynkę.. w ramach podrywu..

Lecz w tym momencie do głosu dochodzi reflektor, który postanawia się uwolnić i niczym buldog spuszczony ze smyczy leci do przodu, lądując pod nogami wydekoltowanej i lekko speszonej blondynki.
Przyznaje, że jest to jedna z bardziej spektakularnych usterek, po samo-wybuchajacych poduszkach w Renault Twingo.
 
Akcja serwisowa już trwa, więc wszystkie auta „puszczające oczko” w najbliższym czasie zostaną poddane naprawie, by podryw na ulicy mógł być skuteczny i perfekcyjny

Alkomat obowiązkowy w każdym aucie?

0

——

Alkomat jednorazowy jako obowiązkowe wyposażenie w samochodzie? Taki zapis funkcjonuje już w prawie we Francji, czy dzięki temu zmniejsza się liczba pijanych kierowców? – zapewne nie.

Zapatrzeni we francuskie prawo nasi włodarze postanowili w panice przedstawić podobny pomysł i wdrożyć go w Polsce jako formę niwelowania pijanych kierowców na drogach. Niestety jakbym nie patrzył na niego, z każdej strony wydaje mi się absurdalny.

 

Dlaczego?

1. Alkomat jako obowiązkowe wyposażenie? Bardziej bym kładł nacisk na na apteczkę, która już niestety do obowiązkowego wyposażenia nie należy. Pisałem w tym temacie już pismo do Parlamentu Europejskiego… zobaczymy : LINK

2. Czy pijana osoba będzie pamiętać o jednorazowym alkomacie ukrytym gdzieś w bagażniku w kole zapasowym?

3. Już chyba lepszym połowicznie pomysłem jest alkomat wbudowany w samochodzie, jednak ten aspekt już poddawałem pod dyskusję w zeszłym tygodniu : LINK

4. O wiele lepszym rozwiązaniem jest oczywiście dozbrojenie komisariatów w alkomaty, ponieważ nóż w kieszeni się otwiera gdy obywatel udaje się na posterunek by sprawdzić stan alkoholu we krwi, a policjant odpowiada „u nas nie można ale proszę podjechać autem pod patrolujący radiowóz” takie słowa usłyszałem 3 lata temu w V Komisariacie Policji przy ulicy Organizacji ?Wolność i Niezawisłość? 60 w Łodzi.

5. Dopóki nie zmienimy naszej mentalności, tylko wysokie kary są nas wstanie powstrzymać przed jazdą na podwójnym gazie.Jednak to co paradoksalne, trzeźwa osoba jadąca na imprezę zapewne nie planuje by wracaj autem po kilku głębszych, w stanie upojenia alkoholowego nie zawsze myślimy racjonalnie, ale wtedy do akcji powinni wkraczać pozostali imprezowicze.

Suzuki S-Cross – debiut na targach w Genewie [film]

0

——

Produkcyjna wersja nowego crossovera Suzuki zadebiutuje na salonie moto w Genewie (5 do 17 marca). Japońska marka podkreśla, że auto będzie wyróżniać m.in. jedna z największych w segmencie przestrzeń bagażowa oraz wszechstronność zastosowań.
Crossover segmentu C został stworzony przez Suzuki w oparciu o koncepcyjny model S-Cross, przedstawiony podczas paryskiego salonu motoryzacyjnego 2012.
suzuki

Dzięki nadwoziu crossovera, przestronnemu wnętrzu i jednej z największych przestrzeni bagażowych dostępnych w segmencie C nowy model będzie oferował wyjątkową wszechstronność.

Zaawansowana technologia napędu 4WD, z której słynie marka Suzuki, zapewni natomiast doskonałe prowadzenie i przyjemność z jazdy.

Z niecierpliwością czekamy na dalsze szczegóły!
Źródło : Suzuki

No to kręcimy licznik

0

——

Najnowsze badania, opublikowane w zeszłym tygodniu 14/04/2011 pokazały, że co 3 auto sprowadzanie z Niemiec, ma cofnięty licznik.

Nie ukrywam informacja ta niezwykle mnie rozbawiła, gdyż do rąk finalnego klienta w Polsce powinno trafiać chyba auto z ujemnym przebiegiem.

Wyobraźmy sobie taką sytuację pewien Helmut ma Passata kombi 2.0 TDI 140 KM z 2006 roku z przebiegiem 240 tyś km – nie ukrywajmy to jest standardowy przebieg jak na auto tej klasy zza zachodniej granicy, przed sprzedażą właściciel postanawiam, skorygować wskazania licznika do 160 tyś km, by lepiej to wyglądało, cóż dzieje się dalej?!
Handlarzyna z Polski jadąc po wymarzona furę natrafia na ten model, zabiera go i mijając naszą granicę, skręca przy drodze krajowej w lewo do małego garażu nad którym widnieje napis KOREKTA WSKAZAŃ ELEKTRONICZNYCH i prosi jegomościa odpowiedzialnego za ten bajzel by zrobił korektę na 110 tyś km?
Jaki morał jest tej bajki?
W autach lepszej jakości (czyt. wyższej klasy) użyte materiały są znacznie lepszej jakości, co trochę uniemożliwia stwierdzenie czy auto ma 100, 150 itd km. Owszem, są znaki które mogą na to wskazywać ale to temat na inny artykuł..

Czyli co z 240 tyś km, kończymy na 110 tyś km, pewnie wiele osób się zastanowi i powie, że to raczej niemożliwe, cóż nie będę tego tu publicznie unaoczniać, ale proszę mi wierzyć – że ta moja czysto hipotetyczna sytuacja mogła by nosić nazwę zaczerpnięta z telewizji : NA FAKTACH AUTENTYCZNYCH.

TEST : Nawigacja Navroad Auro S6

0

——

Moje nastawienie do nawigacji mocno lawiruje, kiedyś zawsze miałem ją przyklejoną na szybę, potem przyszła era smartphonów, gdzie przeniosłem mapę do swojego telefonu, jednak ponownie korci mnie by wrócić do typowego talerza na szybie, ponieważ dość często ktoś do mnie zdzwonił w newralgicznym momencie na drodze i tyle widzę na mapie…

Dostępność tych sprzętów jest powszechna i cena również stała się bardzo przystępna, jednak nadmiernie nie oszczędzałbym na tym sprzęcie.

Tak w moje ręce trafiła 5-cio calowa nawigacja Navroad Auro S6.

 

WIZUALNIE…

W świecie nawigacji dzieje się dużo, z roku na rok widzę, że zwiększają swoje rozmiary, jednak stają się również bardziej smukłe. Standardem staje się 5-cio calowy ekran.

Testowe Navroad mieści się właśnie w tym przedziale, podczas rozpakowywania pozytywnie zaskoczył mnie uchwyt na szybę, zarówno kulowa przyssawka, ale chyba najbardziej część mocująca, która sama w sobie miała zintegrowany system ładowania. Najprościej tłumacząc, nie wpinamy wtyku do ładowania bezpośrednio do nawigacji, a do „plecków” mocujących nawigację.

Auro S6 sprawia pozytywne wrażenie, jest dobrze spasowana, przyciski chodzą miękko i nie ma charakterystycznego odstawania elementów jak w nawigacji z dyskontu z pstrokatym owadem w logo.

W zestawie otrzymujemy :

– urządzenie nawigacyjne

– uchwyt z przyssawką na szybę + plecki

– ładowarkę samochodową miniUSB

– kabel miniUSB/USB

– instrukcja

 

-----

Prosty i kompletny zestaw zapakowany w małe opakowanie. Sprzęt sprawia wrażenie solidnego i nie trzeszczy w ręku nawet gdy próbowałem go delikatnie nagiąć.

 

TECHNICZNIE…

Jest to nawigacja oparta o system GPS i GLONASS, dodatkowa moda na satelitę jakiś czas temu zawitała do smarthponów, a teraz do nawigacji, czy dzięki temu działa szybciej?

Uruchamianie sprzętu trwa około 14-15 sekund do pełnej gotowości, urządzenia Auro S6 łapie FIX-a niezwykle szybko, niejednokrotnie przy zimnym starcie było to dosłownie 5-10 sekund.

Dzięki alternatywie jaką jest „radziecki” Glonass w połączeniuGPS pozycja na mapie ma być jeszcze bardziej precyzyjna, trudno mi to było podczas codziennej eksploatacji sprawdzić, ale na pewno łapanie FIX-a było szybkie jak i nie zdarzyło mi się bym utracił sygnał.

Po uruchomieniu urządzenia przed naszymi oczami pojawia się banalnie prosty i przejrzysty interfejs, z GPS jak i dodatkami multimedialnymi oraz przeglądarką internetową – jeśli za pośrednictwem bluetooth sparujemy telefon z transmisją danych, możemy używać nawigacji jako przeglądarki internetowej.

Chociaż prędzej tej opcji używałbym przy współpracy z Automapą, by korzystać z AM TRAFFIC.

Z poziomu menu głównego możemy przejść do czystego Windowsa CE, ponieważ sprzęt jest fabrycznie odblokowany, możemy korzystać z każdej dostępnej mapy opartej na systemie CE.

W teście opierałem się na fabrycznej mapie Europy NavRoad Navigator Free, bazującą na materiale kartograficznym firma mapFactor, która korzysta z tzw. OpenStreetMap. Działała całkiem dobrze, choć graficznie lekko bym ją przemodelował, doprowadzała do celu i przy cenie około 400 zł za urządzenie uważam, że nie ma najmniejszego sensu wydawać kolejnych 229 zł za mapę Polski czy 429 zł za mapę Europy.

5-cio calowy ekran o rozdzielczości 800×480 jest dość jasny (338 cd/m2)i czytelny, problem jedynie może sprawiać patrzenie pod większym kątem, dla kierowcy który urządzenie ustawi pod siebie, nie będzie miał najmniejszego problemu.

Ekran dotykowy działa w wersji soft, tak więc nie musimy siłowo uderzać w ikonki, aby zmienić pozycję na mapie, dla mnie jest to niezwykle ważny argument, ponieważ w zeszłym roku testowałem jeden marketowy produkt i czułem ból w palcu.

 

PARAMETRY TECHNICZNE

– PROCESOR: SiRF Atlas VI, 800 MHz
– PAMIĘĆ RAM: 256MB DDR 2
– PAMIĘĆ FLASH: 2GB
– ROZSZERZENIE PAMIĘCI: czytnik kart microSD/SDHC do 32GB
– SYSTEM OPERACYJNY: Microsoft Windows CE 6.0
– ODBLOKOWANY SYSTEM: TAK
– BATERIA: Wbudowany akumulator Li-Polymer1500 mAh
– WYŚWIETLACZ Oporowy, dotykowy: 5
– ROZDZIELCZOŚĆ: 800x480px
– AUDIO: Wbudowany głośnik
– Wbudowany mikrofon
– Gniazdo słuchawkowe 2,5 mm
– GPS + GLONASS
– BLUETOOTH
– TRANSMITER FM
– WEJŚCIE WIDEO: (możliwość podłączenia kamery cofania)
– ZESTAW GŁOŚNOMÓWIĄCY
– INTERNET
– FUNKCJE DODATKOWE: Odtwarzanie filmów, odtwarzanie muzyki, galeria zdjęć, e-book
– AM Traffic
– WYMIARY/WAGA 130x83x11mm/164g
– AKCESORIA: Ładowarka samochodowa, aktywny uchwyt, kable miniUSB, ramię uchwytu nawigacji, karta pamięci 4GB
– GWARANCJA: 24 miesiące, door-to-door

 

moto-opinie.COM radzą : zapewne wiele osób już wyleczyło się z tanich nawigacji, których wyświetlacz jest słabej jakości, łapie refleks świetlny, a procesor wymaga napisania podania o zmianę funkcji.

Navroad Auro S6 do dość dobre urządzenie, szybko łapie Fixa i ma przede wszystkim przejrzysty interfejs idealny dla kierowców, nie ma zbędnego błądzenia. Oczywiście poprawiłbym kąt widzenia, ale i tak jest dobrze, w klasie 300-400 zł, jest do dobry sprzęt, wspierany Glonassem, oparty na dość szybkim procesorze 800 MHz.